zapisanezycie

zapisane zycie

moja znajoma, której byłym mężem był Hindus dziś na faceboku umieszcza swoje zdjęcie – jako brunetka, że jest nośnikiem typu nordyckiego
inny tłumaczy mi się, że wrzuca linki o muzułmanach – dlatego, że polska ma wystarczająco dużo swoich debili

ludzie. wurwa. co sie z wami dzieje?

myślę

Brak komentarzy

Ludzie masowo głupieją, masowo uodparniają i odwrażliwiają sie na cierpienie i tragedie. Potrzebują coraz silniejszych stymulacji, potrzebują żeby coraz więcej i mocniej sie działo, bo wszystko juz było, bo wieje nuda. Ludzie polaryzują swoje poglądy, chcą być radykalni, nie tylko dlatego, ze czuja sie wykluczeni, bo przecież nagle tego nie poczuli. Łatwo dają sie omamiać, idą równo za kłamcami, desperatami, etycznymi zerami, wcale nie dlatego, ze wierzą ze przestana być wykluczeni albo ze im sie polepszy. I wcale nie tylko dlatego, ze w końcu mogą dokopać tym których winią za ich los. Taka sama satysfakcje i spełnienia daje im zarówno kopanie tych, których obwiniają za swój los jak i tych których nie winią, jak również ulgę przynosi im kopanie samych siebie. Agresja i autodestrukcja, życzenie szaleństwa, odwetu za nic, spektakularnej śmierci, tak to wygląda Największą rolę w tym masowym ogłupianiu i autoagresji, maja nie tylko politycy, o wiele większy wpływ ma bylejakość i stronniczość mediów, stosowane przez nich uproszczenia, skłonność do manipulacji, poza tym zachłanny marketing zorientowany na kreowanie potrzeb, rozleniwiająca umysły technizacja życia.. Gdyby masowość  zastąpić minimalizmem, albo chociaż umiarem, uproszczenia wysiłkiem, a leniwe umysły potrzeba zdobywania wiedzy, edukacji. Z tym ze to przecież utopia, ludzie zwyczajnie  przestają cenić życie, po prostu przestają.

Ps.
Tak na marginesie i tylko trochę na temat, znam bardzo miłych, uprzejmych ludzi, którzy potrafią pomoc w potrzebie i są świetnymi kompanami podczas zabawy. Jednocześnie maja poglądy bardzo radykalne, krzywdzące innych. Połączenie powierzchowności sympatycznego człowieka z postawa bydlaka, juz nie jest wyjątkowe.
mózg

PRZYJUJANIE

JEST TAKA NOWA LAMPA

 

http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60290271/

 

WYKONANIE FATALNE – PAŁĄK SIĘ WYGINA, LAMPA OD POCZĄTKU JEST PODARTA I POLANA KLEJEM

 

ALE DZIAŁ REKLAMACJI IKEA MOGĘ POLECIĆ ;)

 

mawiają, że ANTICIPATION OF DEATH IS WORSE THAN DEATH ITSELF

i dodam, że coś w tym jest

oczekiwanie na końcowy wynik biopsji przy opisie

BI-RADS 4C -wysokie prawdopodobieństwo złośliwości, jednak bez typowych cech złośliwości.

sprawia, że siwych włosów przybywa mi co dnia

a sen jakoś nie chce nadejść….

2016

Brak komentarzy

rok, w którym wskoczy mi 4 z przodu….

czas się ogarnąć……

 

 

polecam Luxor… o zmroku i nocą…

słowa chyba niepotrzebne

 

1 2 3 4 5 6

kiedy kobieta zbliża się do czterdziestki – ciało, jego konsystencja się zmienia. nie wiem, który gen jest odpodzielany za  te okropne wałeczki, ale ktoś, kto kiedyś coś na to wymyśli będzie sławny i bogaty ;)

wszystko się zmienia. jeśli jesteś młoda i w to nie wierzysz – pamiętaj – kiedyś i ja miałam tyle lat co Ty a o cellulicie słyszałam od innych ;)

mając na uwadze powyższe, oraz fakt, że zapuściłam się nieziemsko po tym nowotworze nie powinnam się w sumie dziwoć wynikiem końcowym. Brak ćwiczeń, siedzący tryb pracy i zbyt dużo alko (no co, musiałam sobie jakoś poradzić z samotnością i informacją rodzaju – nie będziesz mieć dzieci) – wszystko to zrobiło swoje.

z chudzielca o rozmiarze XS przeobraziłam się – może nie  w wieloryba – ale w otłuszczoną jednostkę podobną do foki.

od zeszłego roku prowadziłam ze sobą pertraktacje, że to już jutro, w kolejny poniedziałek – może od 1 następnego miesiąca wszystko się zmieni.

nie zmieniało się. ciągle pracowałam w trybie „na kanapie siedzi leń”  - chyba, że akurat gdzieś podróżowałam. poza pracą nic ze sobą nie robiłam. płaciłam za karnet 150zeta miesięcznie i miałam nadzieję, że cokolwiek za chwilę się zmieni. samo z siebie. magicznie.

w tym roku, gdy podczas jednego wyjazdu okazało się, że mimo pełnej walizki ubrań – przez 10 dni chodziłam w 1/3 z nich. po wrzuceniu jakiegoś zdjęcia dostałam komentarze typu – ja też przytyłem, bo rzuciłem palenie – i wiadomości na privie – czyli jednak udało ci się zajść w ciążę

no kurwa nie, nie udało się i nie, palenia też jeszcze nie rzuciłam

wróciłam do wawy… i już następnego dnia wyszłam na „spacer”, zaczęłam od 4 kilometrów, bo nie dałam rady od razu zrobić sześciu… ale dziś, trzy miesiące później ….

mimo, że nie mam (i pewnie już nigdy nie osiągnę) rozmiaru XS – spadło ze mnie 7,5 kilo sadła. patrzę w lustro i widok nie sprawia mi przykrości :) owszem  nie osiągnęłam jeszcze ideału, ale kurka olek – mam rozmiar sprzed dwóch lat!!!

zadziwia mnie to, że maszerowanie

a) sprawia mi przyjemność

b) jest aż tak skuteczne

c) weszło mi tak szybko w krew

wygląda to zwyczajnie.  wstaję rano i…. podczas parzenia kawy – szykuję ubrania do marszu. po kawie odpalam 6 kilometrowy marsz, ostatnio z obciązeniem i dodatkowymi ćwiczeniami na ramiona (baaardzo polecam) i … zaczynam swój normalny dzień…

obiecałam sobie, że na czterdzieste urodziny będę miała ciało trzydziestolatki (no…może trzydziestodwulatki ;) )  jeszcze rok i pięć miesięcy – dam radę :)

 

 

 

 

 

 

 

zarówno samozapaciem, samodyscypliną i chyba wszystkim po kolei

z etapu „na kanapie siedzi leń” przeszłam na tryb 9 razy w tygodniu ćwiczę

dzień w dzień maszeruję a do tego dwa razy w tygodniu chodzę na jogę

maszeruję 6 km dziennie, od  6:20 rano :) do tej pory oprócz wtorków (wtedy robiłam mniejszą liczbę kilometrów, bo na 9:15 miałam zajęcia z jogi.  Na szczęście w tym tygodniu przerzuciłam się na wieczorne zajęcia i dzięki temu nie będę się musiała rano ograniczać ruchu

 

mała dowodówka 86 kilmetrów w maju. Przemaszerowałam

wymaszerowało 3,5 kilo i dwa rozmiary – a pilnuję, żeby dieta zawierała 1950 kcal!

powtórzę

wszystko po kolei mnie dziwi…..

 

cwicze

jakiś czas temu złożyłam zażalenie (pierwszy raz w życiu) do producenta żwirku dla kotów.

zamiast naturalnego kupiłam aż 20 kilo lawendowego w opakowaniu naturalnego. Może nawet nie miałabym nic przeciwko, gdyby nie fakt, że lawnda śmierdzi okropnie…

złożyłam zażalenie, ponieważ nie małam dowodu zakupu…

napisałam do prezesa firmy (email był podany na stronie internetowej)

dziś moje koty dostały całą masę prezentów, a mnie paczka wprowadziła w zdumienie…..  bardzo pozytywne

 

 

2 3 1chapeau bas!


  • RSS